Po co nam Google Analytics?

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: MonikaAnhor

Czytano: 447 razy | Kategoria: E-biznes | Ilość słów: 405 | Data: 24.04.14 | 0 komentarzy



Brak kupujących oraz słabe wyniki sprzedaży są główną bolączką właścicieli sklepów internetowych. Inwestowane w marketing pieniądze zwracają się bardzo powolnie i trudno jest stwierdzić, czemu właściwie nikt nie chce niczego u nas zamawiać. Jak rozwiązać problem braku zamówień?


Marketing to nie wszystko. Na nic nam się zdadzą wysokie pozycje w wyszukiwarce czy perfekcyjnie zaplanowane kampanie Adwords, jeśli nasz sklep będzie po prostu nie atrakcyjny. Musimy wiedzieć jak klienci poruszają się po naszym sklepie oraz w którym momencie rezygnują z zakupu, ile czasu zajmuje im decyzja.

 

Jeśli chcemy rozumieć zawiłości i ograniczenia Google Analytics musimy znać techniczne aspekty działania tego narzędzia. Wiedza ta jest także konieczna jeśli mamy zamiar stosować zaawansowane implementacje kodu. Jak zatem działa Google Analytics „od kuchni”?

Zbieranie danych opiera się na plikach cookies, oraz zarządzającym nimi kodem śledzącym Google. Kod śledzący jest to fragment kodu, który został  napisany w języku skryptowym JavaScript. Jest on generowany automatycznie podczas zakładania konta w Google Analytics. Osoba, która chce śledzić ruch na witrynie musi skopiować ten wygenerowany kod
i wkleić go na wszystkie strony serwisu.

Obecnie, od jakiegoś czasu funkcjonuje nowy, asynchroniczny kod Google Analytics.  Główną jego zaletą jest możliwość wstawienia go wyżej w kodzie źródłowym, co zwiększa szanse poprawnego wczytania strony. Użytkownik będzie miał mniejszą szansę na to aby nie zostać zliczonym zanim zamknie on witrynę. Nowy kod jest także bardziej przystosowany do śledzenia stron budowanych w coraz popularniejszej technologii AJAX.

Kiedy użytkownik odwiedza daną witrynę, serwer na którym się ona znajduje zwraca ją do przeglądarki użytkownika. W momencie, gdy strona jest wywołana, znajdujący się na niej kod śledzący Google Analytics umieszcza lub nadpisuje na komputerze internauty plik cookie, w którym przechowywane są najważniejsze informacje na temat użytkownika.

Dane z plików cookies są następnie wysyłane na zewnętrzny serwer Google za pośrednictwem jednopikselowego pliku, w którym znajdują się informacje na temat uzytkownika. Warto wspomnieć, że Google Analtytics wykorzystuje tylko tzw. bezpieczne first party cookies, które uniemożliwiają przypisanie informacji do konkretnego IP a tym samym do użytkownika. Nie ma możliwości Przesłane informacje są następnie obrabiane na serwerach Google i w przejrzystej formie trafiają do raportów dostępnych w interfejsie Google Analytics.

 

Wszystkie te kluczowe dla sukcesu internetowego biznesu dane może dostarczyć nam Google Analytics. Oczywiście narzędzie musi to być prawidłowo skonfigurowane, a odczytując dane powinniśmy wiedzieć, o czym one mówią i jakie zachodzą między nimi korelacje.




Podpis

Monika Chmielewska

Anhor Agencja SEM


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7017
Autorzy: 1923

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.