Sezon na monety kolekcjonerskie

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Joy of Comunism

Czytano: 630 razy | Kategoria: Kolekcjonerstwo | Ilość słów: 474 | Data: 07.03.13 | 0 komentarzy



Są zróżnicowane. Niektóre kosztują ponad pół miliona dolarów za sztukę. Inne można mieć za 70 dolarów. Są wśród nich egzemplarze proste i bogato zdobione. I nigdy nie wiadomo do końca, czy cena się utrzyma. To, oczywiście, monety kolekcjonerskie.


Okazją do tego, żeby o nich wspomnieć mogą być noworoczne aukcje, jakie prowadzą renomowane domy aukcyjne Bohnams i A.H. Baldwin & Sons. Odbywają się w pierwszym tygodniu stycznia, w tym roku zapowiada jest dziennik New York Times.

 

Starożytne, za setki tysięcy


Handlem objęte będą tym razem monety kolekcjonerskie pochodzące ze starożytnej Grecji. W czasie pierwszej aukcji na właścicieli czekać będzie prawie 650 monet. Wśród nich monety srebrne za 250 dolarów, przedstawiające boginię w hełmie, a także wyceniane na 650 tys. dolarów złote monety z wyobrażeniem satyra i gryfa.

 

Z kolei w czasie drugiej aukcji na sprzedaż wystawione będą monety kolekcjonerskie ze zbioru należącego do pewnej pary z Teksasu. Jest ich w sumie 107, a ceny wahają się od 70 do 125 tys. dolarów. Najtańsze to monety ze srebra, ze stemplem przedstawiającym groźne siostry – Gorgony. Najdroższe to monety wybite przez nieślubnego syna Aleksandra Wielkiego – Heraklesa. Przedstawiają właśnie jego – w skórze lwa. Takich monet jest bardzo niewiele, stąd ich wysokie ceny.

 

Archeolodzy jako czynnik wpływający na rynek


Tu właśnie pojawia się jeden z problemów, na jakie natykają się inwestujący w monety kolekcjonerskie pochodzące ze starożytności. Nigdy nie wiadomo, na co trafią kopiący w ziemi archeolodzy. Mogą trafić na przykład na dzban wypełniony monetami, za które ktoś zapłacił wcześniej krocie.

 

Kiedy trafią na rynek, ich cena spadnie. Co to oznacza dla tych, którzy inwestują dla zarobku? Oczywiście – straty. Trzeba sporej wiedzy, przede wszystkim historycznej, żeby bezpiecznie inwestować na tym rynku.

 

Chińczycy jako stabilizator



Na ratunek mogą przyjść oczywiście inwestorzy z Dalekiego Wschodu. Dla nich monety to ciekawa forma lokowania pieniędzy. Kupują je często nie na zarobek, ale żeby wzbogacić swoje zbiory. A ponieważ Chiny i inne kraje regionu ciągle się bogacą, można spodziewać się, że popyt z ich strony będzie nadal wysoki.

 

Można jednak kupować monety kolekcjonerskie dla siebie. Wybierać je według miejsca pochodzenia albo sposobów zdobienia. W starożytności każde greckie miasto biło własną monetę. Ponieważ miast było wiele, wiele jest też kolekcjonerskich okazów.

 

Zróżnicowanie przeciw fałszerzom


Także wzory są bardzo różne. Najprostsze to znaki X, surowe i jasne w przekazie. Są też wizerunki władców, zwierząt i bogów lub bogiń. Niektóre to bogato zdobione dzieła sztuki. Po co starożytni mennicy tak się męczyli?

 

Z tego samego powodu, dla którego dzisiejsze banknoty opatrzone są znakami wodnymi i innymi zabezpieczeniami – żeby zmniejszyć ryzyko podróbki. Im dokładniejsze, bogatsze zdobienia, tym trudniej było wypuścić na rynek fałszywe monety (np. z mniejszą zawartością kruszcu).


Podpis

Źródło: artykuł powstał we współpracy ze specjalistami z skup-znaczkow.pl


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7017
Autorzy: 1923

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.