Polskie żywiołowe picie wódki

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: EP

Czytano: 482 razy | Kategoria: Rozrywka | Ilość słów: 447 | Data: 13.03.13 | 0 komentarzy



W Polsce, mamy kilka sportów narodowych – jednym z nich jest piłka nożna, zaraz potem narzekactwo, a na końcu wyjątkowe zdolności do pochłania hektolitrów napojów procentowych. Picie wódki jest naszym narodowym hobby i – nie ma co ukrywać – znamy się na rzeczy.


W Polsce poznaliśmy już niemal wszystkie rodzaje picia i skosztowaliśmy wódki pod każdą postacią. Śmiało więc możemy uznawać się za prawdziwych koneserów wódki. To, co u naszych zachodnich sąsiadów powoduje wykrzywienie ust i niesmak, dla nas jest niemal napojem narodowym. O picu wódki wiemy niemal wszystko, można powiedzieć, że jest ona naszym żywiołem. Jeśli mówimy już o żywiołach, to Polacy opanowali sztukę picia wódki, w stylu każdego ze znanych żywiołów. Oto przykłady.

Picie-ogień

Wielu Polaków po wypiciu wódki brata się z mocami potężnego żywiołu, jakim jest ogień. Polak, po wypiciu kilku głębszych potrafi obudzić w sobie zdolność wygłaszania wyjątkowo płomiennych przemówień, a także rozpalania cudzych serc. Często, to właśnie po alkoholu czujemy, że możemy rozpalić zmysły nawet największej królowej śniegu. Alkohol sprawia, że w niewyjaśniony sposób topimy pierwsze lody i mamy piekielnie dobry humor.

Picie-woda

Polacy potrafią jednej nocy przejść przez różne żywioły. Tak więc ogniste chwile mogą przeplatać się z tymi bardziej płynnymi. Wielokrotnie po wypiciu wódki, Polak potrafi wykrzesać z siebie prardziwą rzekę łez – zarówno tych gorzkich, jak i łez szczęścia. Innym objawem wodnego picia jest to, że czujemy, że po każdym kolejnym kieliszku wódki, wszystko po prostu po nas spływa i nic nie jest w stanie nas urazić. Często też tak zatapiamy się w danej chwili, że błogo i spokojnie odpoczywamy sobie gdzieś na dnie imprezy – pod najbliższym stołem czy też kredensem.

Picie-wiatr

Po alkoholu, rodacy coraz częściej przemijają z wiatrem. Nie wiadomo dokładnie na czym polega siła alkoholu, która pozwala na wyzwolenie niewidzialnego, ale intensywnego wiatru. Nie wiadomo jak to się dzieje, ale po kolejnych kieliszkach wódki, zaczynamy odczuwać silne podmuchy wiatru, które to są w stanie skutecznie zachwiać naszą równowagę i bezlitośnie miotać nami w rozmaitych kierunkach. Naukowcy pracują nad tym, aby odkryć źródło tego wiatru i wykorzystać go jako nowoczesne źródło energii odnawialnej.

Picie-ziemia

Po kilku kieliszkach wódki, często budzi się w nas zamiłowanie do geodezji. Nie wiadomo dlaczego, po intensywnej imprezie często nachodzi nas fala czułości, skierowana do matki ziemi. Można to rozpoznać po tym, że imprezowicze nagle padają na kolana i całują – lub po prostu tarzają się – glebę. Czasami jest to przeplatane zrywami i próbami powstania – jednak miłość do polskiej ziemi jest na tyle silna, że potrafi naprawdę ściąć nas z nóg

 




Podpis


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7020
Autorzy: 1925

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.