Wyprawy rowerowo-kulinarne

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: apaula

Czytano: 474 razy | Kategoria: Pozostałe | Ilość słów: 426 | Data: 29.04.12 | 0 komentarzy



W sieci można znaleźć wiele relacji z wypraw rowerowych. Można się rozpisywać o przebiegu tras, ekwipunku, noclegach, przygodach, różnorakich atrakcjach. Atrakcją samą w sobie może być to co i gdzie jemy.


Kiedy już zaplanujemy trasę, zaopatrzymy się potrzebne mapy turystyczne (można je kupić w sklepie www.ksiegarniamapnik.pl), przygotujemy się kondycyjnie, ruszamy w drogę by przeżyć wymarzoną przygodę życia. Rower wiadomo pojazd ekologiczny, nie potrzebuje paliwa, sam jedzie. Ale czy na pewno? No nie, takiego pojazdu jeszcze nie udało się wymyślić. Chyba, że z górki. Żeby jechać trzeba jeść.

Nie będę się tutaj rozpisywać o aspektach dietetycznych kaloriach i składnikach odżywczych pokarmów zjadanych podczas trasy. Chcę zwrócić uwagę na to, że spożywanie posiłków na trasie może być atrakcją samą w sobie.


Naprawdę warto poznać kuchnię regionu, przez który się przemieszczamy. Kiedy poruszamy się rowerem i kolejne posiłki wypadają w nowych miejscach, mamy niebywałą okazję do tego, aby zapoznać się z miejscową kuchnią. Można więc planować trasę "od baru do baru". Ciekawym sposobem jest nocleg w mieście, gdzie po trudach całodziennej jazdy możemy zostawić rower w miejscu, w którym będziemy spać i ruszyć na podbój miejscowości. Wśród atrakcji takich, jak zabytki czy muzea, ważnym punktem będzie z pewnością obiad czy kolacja w ciekawie położonej knajpce.

Jest niestety jeszcze wiele miast z dużym potencjałem turystycznym albo takich zupełnie zwyczajnych, gdzie ciężko jest znaleźć miejsce, gdzie można przyjemnie posiedzieć i przy okazji zasmakować miejscowej kuchni. Czasami trudno nawet znaleźć jakąś pizzerię lub kebab. Ale na szczęście sytuacja się poprawia i coraz częściej można zjeść dobry domowy obiad nawet w małym miasteczku.

Przyjemnie byłoby jeszcze napić się do tego lokalnego piwa. Oczywiście pod warunkiem, że tego dnia nie będziemy już jeździć rowerem. Tutaj jest jest jeszcze spory problem, jeżeli chodzi o nasz kraj. Niestety ciągle trudno znaleźć lokal, gdzie można skosztować piwa innego niż masowo produkowane w którejś z wielkich piwnych korporacji. Jednak sytuacja się poprawia. Na szczęście rosną wymagania społeczeństwa co do smaku i pochodzenia złotego trunku, więc piwa regionalne cieszą się coraz większym uznaniem. Można więc mieć nadzieję, że coraz więcej restauratorów będzie serwować produkty mniejszych browarów, stają się one bowiem atrakcją samą w sobie.

Planując trasę wyprawy rowerowej warto przyjrzeć się, gdzie na naszych mapach naniesione są symbole lokali gastronomicznych. Chociaż takie sprawy najczęściej wychodzą w trakcie podróży. Po prostu nasze żołądki każą nam wypatrywać miejsc, gdzie można dobrze i przyjemnie zjeść.


Podpis

Księgarnia turystyczna Mapnik


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7020
Autorzy: 1925

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.