Życie jako niesforny kochanek

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: EP

Czytano: 561 razy | Kategoria: Literatura i poezja | Ilość słów: 483 | Data: 11.06.12 | 0 komentarzy



Halina Poświatowska, to postać, która przez 32 lata balansowała na cienkiej granicy między życiem a śmiercią. Przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę, jednak zachowała równowagę dzięki wentylowi, jakim była dla niej poezja.


Postać Haliny Poświatowskiej jest wyjątkowym dokumentem ocierania się o śmierć. Poetka kochała życie, jednak w jej przypadku, było ono dość trudnym kochankiem – nie zawsze było do końca wierne. Sama artystka stwierdziła, że czuje „jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść – wieszam mu się na szyi; krzyczę; umrę jeśli odejdziesz”.

 

Śmierć i miłość to filary, na których oparta była twórczość poetki. Halina Poświatowska (urodzona jako Helena Myga) miała poważną wadę serca, przez którą wiele czasu spędzała w szpitalach i uzdrowiskach. Przez to doświadczenie szybko dojrzała i zrozumiała bliskość i nieuchronność śmierci, w jej listach do rodziny śmierć jest częstym tematem: „Prawie codziennie ktoś umierał […] Białe sylwetki lekarzy pochylające się nad łóżkiem, skrzydlaty czepiec zakonnej siostry i tuż za nią wpadający na salę truchtem ksiądz. Ostatnie oleje, kilka drgnięć bezwładnego już ciała. Białe prześcieradło wędruje aż na poręcz, zakrywając szczelnie twarz, przez chwilę cisza, a potem skrzyp wysuwanego na korytarz łóżka". Być może właśnie świadomość śmierci potęgowała jej radość z każdego elementu życia.

 

Poślubiona śmierci. W 1953 roku w Kudowskim sanatorium poznała swojego przyszłego małżonka. Adolf Poświatowski także cierpiał na poważną wadę serca. Halina, poznając posępnego, skupionego na swojej chorobie, postanowiła nauczyć go radości. Porywała go na potańcówki, uczyła dostrzegać piękno świata, postawiła miłość ponad zdrowym rozsądkiem. Zwieńczeniem tej relacji był ślub dziewiętnastolatki z tym studentem reżyserii. Ich ciała mogły choć przez chwilę być obiektem miłości, nie zaś przypadkiem medycznym. Poświatowska jednak chwilę szczęścia zakończyła jako 21 letnia wdowa. Było to dla niej dobitne spotkanie ze śmiercią: „.Odchodził ode mnie zostawiając mnie bardziej samotną, niż wtedy, kiedy nie było go jeszcze. Nie umiałam się z tym pogodzić.”

 

Żałoba po utracie męża potęgowała objawy, co zmusiło rodzinę poetki do szukania pomocy za granicą. Dzięki wsparciu Polonii, udało się uzbierać fundusze na zabieg. Była to pierwsza tego typu operacja na świecie. Rozszerzenie zastawki sercowej było nawet transmitowane przez nowojorską telewizję. Dzięki temu Halina zyskała dziewięć lat życia, zaś czytelnicy zyskali wyjątkowy dokument zmagania się z nieuchronnością końca.

 

Kiedy umrę, kochanie, gdy się ze słońcem rozstanę i będę długim przedmiotem raczej smutnym. 11 października 1967 roku Halina Poświatowska, po nieudanej operacji serca rozstała się z życiem. Miała pełen zadumy, piękny pogrzeb na częstochowskim cmentarzu św. Rocha. Dzisiaj w Częstochowie powstało muzeum Haliny Poświatowskiej, gdzie można zapoznać się ze szczegółami jej życia i twórczości.




Podpis


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7017
Autorzy: 1923

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.