Opowieści z wieczoru panieńskiego…

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Admin

Czytano: 582 razy | Kategoria: Kobiety | Ilość słów: 579 | Data: 22.05.12 | 0 komentarzy



Historia goni historię, choć na pewno im więcej osób uczestniczyło w danym wieczorze panieńskim, tym więcej opowieści krąży o imprezie. Mniej lub bardziej przesadzonych. Poniżej przytaczamy dwie – wprost z życia wyłowione.


Monix, która od trzech lat jest żoną i panią domu, tak wspomina swe pożegnanie stanu panieńskiego: zgodnie z poleceniem mojej przyjaciółki – świadkowej, o siódmej wieczorem miałam być gotowa do rozpoczęcia imprezy. Ubrana, umalowana i uczesana czekałam w swoim rodzinnym mieszkaniu, w bloku. Na dźwięk domofonu, zjechałam windą, a następnie przed bramą dostałam informację telefoniczną, że kierowca taksówki zawiezie mnie pod ustalony adres. Ja mam po prostu poddać się przygodzie! Zostałam więc dowieziona do kawalerki koleżanki mojej i świadkowej, gdzie czekały już wszystkie dziewczyny. Na ścianach wisiały ogniste plakaty, wycięte chyba z jakiegoś magazynu o kamasutrze, a na ławie ustawiono kolorowe sałatki, kanapeczki.


Znajome zadbały też o alkohol: ja dostałam drinka cuba libre, swojego ulubionego oraz różowe rogi, świecące w ciemności. W miarę jak atmosfera stawała się coraz bardziej wyluzowana, musiałam przechodzić rozmaite quizy wiedzy o swoim przyszłym mężu, o naszych oczekiwaniach, co do przyszłości. Czasami odpowiedzi były zbieżne, dziewczyny największy ubaw miały jednak wtedy, gdy zupełnie mijaliśmy się w poglądach. Wróżyły nam barwną, małżeńską przyszłość…


Na potwierdzenie, do pokoju wjechał tort – wielki, słodki, opatrzony zdjęciem narzeczonego Monix. Sesja zdjęciowa dziewczyn odbyła się na tle owego ciacha. Następnie dwanaście dziewcząt pomknęło taksówkami do klubu tanecznego, gdzie świadkowa już wcześnie zarezerwowała stolik i szampana. Zabawa trwała do białego rana, mamy tylko nadzieję, że pan młody miał w tym czasie zapewnione podobne atrakcje.       



Z kolei u Heli z wieczoru panieńskiego wyszła niezła intryga, bo najpierw trzeba było dziewczynę na godzinę wywabić z domu – przydatny okazał się pretekst wspólnych zakupów, na które poszła wraz z siostrą. W tym czasie przyjaciółki przyszłej panny młodej, otrzymawszy klucze od narzeczonego Heli, przystroiły całe mieszkanie balonami (w każdym balonie było pytanie o wybranka serca bohaterki imprezy), a także plakatami, przedstawiającymi seksownych modeli, znanych aktorów. Każda z dziewczyn przyrządziła jakiś specjał, każda miała swój ulubiony alkohol, którym zamierzała poczęstować Helę. Gdy ta zjawiła się w domu, miała nie lada niespodziankę.


Dziś Hela, już mama i właścicielka małej firmy, wspomina z rozrzewnieniem, jak po przekłuciu każdego balona musiała odpowiedzieć na – niekiedy bardzo osobiste pytania – na temat jej ukochanego Daniela. Za każdą dobrą odpowiedź był kieliszek wódki, za złą – do wypicia sok z cytryny. Kolejne konkursy polegały na zaszyciu dziury w skarpetce, zrobieniu błyskawicznej potrawy z trzech produktów, dostępnych w lodówce (był to test na zaradną gospodynię). Hela pamięta też, że musiała „uszyć” suknię ślubną z papieru toaletowego, ubrać koszulkę narzeczonego swego – na czas – bez używania rąk. Przyjaciółki grały też w kalambury. Zresztą gra nie ustała nawet w drodze do ulubionego klubu dziewczyn. Przyszła panna młoda miała na kartce spisane różne hasła – lecz tylko na jedno z nich dokonano rezerwacji miejsc. Hela musiała więc nieźle się napocić, by wraz ze swą zwariowaną świtą wejść na parkiet. A potem zaczęły się tańce. To był wspaniały wieczór, wart wspominania przez długie lata! 


Podpis


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7019
Autorzy: 1925

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.