Męska (nie)dola

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: EP

Czytano: 448 razy | Kategoria: Mężczyźni | Ilość słów: 475 | Data: 23.04.12 | 0 komentarzy



Wiele się mówi o równouprawnieniu. Powinno ono oznaczać pochylenie się zarówno nad losem kobiet, jak i mężczyzn. Schematy płciowe uderzają zarówno w kobiety, jak i w mężczyzn.


Schematy płciowe wciąż są bardzo powszeczne. Nierzadko zakłócają one życie zarówno mężczyznom jak i kobietom. Role wyznaczone przez teatr płci, bywają męczące dla wszystkich aktorów. Mężczyzna jest męski gdy pali cygaro i sączy dobrą whisky, zaś kobieta najlepiej prezentuje się na łące (najlepiej wśród dzieci i wianków). Oczywiście są to schematy, które coraz więcej osób łamie. Jednak nadal jest wiele do zrobienia. Feministki powiedziały już niemal wszystko, co jednak z mężczyznami, czy nie męczy ich wieczne udowadnianie męskości?

Warto zauważyć, że klasyfikowanie bogactwa ludzkiej osobowości jedynie według kategorii płci jest niewystarczające. Jest wiele pojęć, uznających, że męskość i kobiecość to społeczna nakłada, uproszczony pryzmat, przez który widziana jest rzeczywistość. Robert Stoller jako pierwszy wprowadził rewolucyjne pojęcie protokobiecości dziecka płci męskiej. Była to odpowiedź na teorię Freuda. Freud, znając męskość wrodzoną, ograniczał pierwotną dwupłciowość do prymatu męskości, Stoller odwrotnie – dostrzegł prymat kobiecy. Stoller zwróciłc uwagę na najwcześniejszy okres życia dziecka – symbiozę z matką. Jeśli przyjąć, że kobiety przyjmują niepodważalnie i pierwotnie swoją kobiecość, oznacza to, że mają tożsamość znacznie silniej ugruntowaną od męskiej. Zachowanie społecznie określane jako męskie, polega na manewrach obronnych: obawie przed kobietami, przed okazaniem kobiecości, choćby w formie czułości, pasywności lub opieki nad innymi. Zadaniem „prawdziwego” mężczyzny jest bycie szorstkim i wojowniczym. Powinien on zwracać na siebie uwagę: źle traktować i uprzedmiotawiać kobiety; pierwszym obowiązkiem mężczyzny jest niebycie kobietą.


Współczesny świat zapisany jest w logice binarnej, która przeciwstawia jeden i zero, obecność i nieobecność. Punktem odniesienia jest płeć męska i jej pozbawienie. W obu przypadkach wydaje się, ze kobiecie brakuje czegoś, czym dysponuje mężczyzna i w obu przypadkach badacze zachowują się tak, jakby brak ów wynikał z prostego empirycznego stwierdzenia.

Mężczyzna to społecznie uprzywilejowany punkt odniesienia, centrum. Jednak utrzymanie tego centrum wiąże się to z koniecznością walki, udowodnienia społeczeństwu, że on nie jest kobietą. To wielka presja, bo jeśli facet okaże się za mało męski, nie udowodni otoczeniu swej przewagi – spadnie na margines. By stać się męskim, należy podjąć wysiłek, polegający na nieustannym zaprzeczaniu – to znaczy różnicowaniu się od kobiecości, czyli bierności i niejasności. Trudno nie zauważyć, że o byciu mężczyzną chętniej mówi się w trybie rozkazującym niż oznajmującym. Tak często słyszany jest nakaz: „bądź mężczyzną”, co udowadnia, że nie wynika to samo z siebie, a męskość nie jest aż tak naturalna, jak zwykło się uważać.


Podpis


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7017
Autorzy: 1923

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.