Rodzicielstwo bliskości

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: pac79

Czytano: 245 razy | Kategoria: Wychowanie | Ilość słów: 628 | Data: 02.02.14 | 0 komentarzy



Czym jest rodzicielstwo bliskości? Filozofią, która opiera się na intensywnej więzi emocjonalnej, jaka może połączyć dziecko z jego opiekunami. Ta silna więź, przywiązanie mają olbrzymi wpływ na jakość przyszłego życia malucha.


Niemalże każda mama dobrze rozumie jak trudne może być rodzicielstwo/macierzyństwo. Jego cienie dotykają mnóstwo kobiet (na całym globie) funkcjonujących w tej jakże kluczowej roli – mamy. W chwilach zniechęcenia nasza rodzicielska i wyjątkowa intuicja, instynkty ulegają storpedowaniu przez wszystkowiedzącą postawę. Pojawiają się natarczywe bitwy typu: ‘kto postawi dzisiaj na swoim dziecko czy ja (rodzic)?’, doświadczamy kolejnych dewastujących batalii, które męczą oraz sprawiają, iż macierzyństwo przypomina katorżniczą pracę. Wszystkowiedząca postawa jest (niestety) potęgowana przez osoby, treści stojące sztywno na czele straży ochraniającej absolutne prawdy dotyczące procesu wychowawczego. Ta mało elastyczna straż występuje bardzo często w osobach naszych mam, teściowych, koleżanek (i tego całego najazdu babińca), pojawia się również w mediach oraz wszelakiego rodzaju poradnikach.

Nazbyt często ich ‘dobrotliwe’ podszepty, treści zakłócają, zagłuszają w nas – matkach/rodzicach to, co doskonale i intuicyjnie wiemy, odczuwamy. Że kontakt z dzieckiem od jego pierwszych chwil życia, tzw. skóra do skóry jest fantastyczny i niezwykle istotny dla rozwoju mojego dziecka. Że naturalne karmienie piersią to istota miłości i szacunku! Że to niezwykła przygoda, której nie trzeba kończyć po kilku miesiącach pięknego trwania uginając się pod presją dezaprobaty społecznej. Że nie muszę/nie musimy kontrolować dziecka i jego wszystkich potrzeb. Że wspólne spanie z dzieckiem nie jest złe, wręcz przeciwnie! Istnieją badania, które pokazują, iż spanie z niemowlętami, kilkuletnimi dziećmi ma dobroczynny wpływ na całą rodzinę. Że noszenie maleństwa w chuście jest bezcenne jeśli chodzi o aspekt i potrzebę bliskości, naturalnego powszedniego życia z dzieckiem. To bezcenny dotyk.


Za co sama pokochałam rodzicielstwo bliskości? Za nadzwyczajny zasób możliwości który oferuje. Dowiadując się o rodzicielstwie bliskości doświadczyłam namacalnej…ulgi. Stanowczo odrzuciłam sztywne strategie wychowawcze i poczułam się bezpiecznie. Uwierzyłam swojej intuicji. Wspomniałam kiedyś koleżance, że poddając swoje dziecko bezmyślnemu i co gorsza nieustannemu treningowi samodzielnego zasypiania (oczywiście pod naciskiem opinii społecznej, porównań itp.) czułam namacalnie jak mój instynkt, intuicyjne przesłanki tłuką się z moim własnym intelektem! I czułam, że to właśnie tenże wyspecjalizowany(!) mózg jest szkodnikiem. Moje naturalne poczucie tego, co jest dla mojej córeczki najwartościowsze (ramiona mamy!) było bombardowane rosnącymi wątpliwościami. Rozum natrętnie, intensywnie próbował rozstrzygać co powinnam zrobić. A tymczasem owy intelekt jakże niewiele wie o moich/naszych prawdziwych, rzeczywistych potrzebach. Obecnie szczerze zachęcam kobiety, mamy, ale i mężczyzn/ojców, aby zaufali oni sobie oraz swoim doskonale rozwiniętym instynktom, szczególnie tym wyspecjalizowanym w opiece nad dzieckiem. Rodzice naprawdę mają olbrzymi potencjał, który mogą zrealizować w kontakcie ze swoim dzieckiem. Biją na łeb, na szyję wyszukanych profesjonalistów.

I tak na próżno w rodzicielstwie bliskości poszukiwać, wyczekiwać kolejnych sztywnych wymogów, szczegółowych list zadań do zrobienia oraz opanowania przez dziecko i jego rodziców (dzięki Bogu! Uff!). Nie ma tu przestrzeni na specjalistyczne strategie postępowania z małym człowiekiem, które MUSZĄ zostać KONIECZNIE wykonane. Rodzic ma przede wszystkim towarzyszyć, słuchać, rozumieć i nie psuć, nie przeszkadzać. Uwielbiam rodzicielstwo bliskości za wyrozumiałość. Jest masa dróg do rodzicielstwa bliskości. Ja obrałam własną indywidualną ścieżkę, którą z wielką frajdą kroczę. Każdy wybiera własną drogę słuchając swojego wewnętrznego głosu określanego intuicją oraz swojego dziecka.

I nie. To nie jest model bezstresowego wychowywania dzieci.


Podpis

Beata Gotkowska-Białko

Internetowa Poradnia Psychologiczna Bebia

www.bebia.pl


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7017
Autorzy: 1923

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.