Wrocławskie kąpieliska

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: jblog

Czytano: 626 razy | Kategoria: Sporty wodne | Ilość słów: 417 | Data: 08.08.13 | 0 komentarzy



Niewątpliwie bolączką tak dużego miasta, jak Wrocław, jest brak dostatecznej ilości kąpielisk nie tylko krytych, ale i otwartych. W upalne lato szczególnie dotkliwie brak tych drugich.


 Ponad półmilionowe miasto może wtedy liczyć na cztery kąpieliska „pod chmurką”. Jednocześnie korzystać może z nich, powiedzmy kilkanaście tysięcy osób. Jest to stanowczo za mało, widać to, próbując dostać się na jedno z tych kąpielisk np. w weekendowy, lipcowy, słoneczny dzień. Możliwość zaparkowania w pobliżu kąpieliska graniczy z cudem, każdy centymetr kwadratowy jest zastawiony przez samochód. Szczególnie jest to widoczne przy tych kąpieliskach, które nie do końca doinwestowane, nie posiadają odpowiednio pojemnych parkingów. Próbę dojechania na taki basen samochodem można sobie spokojnie odpuścić.

Rowerem to trochę inna sprawa, można nim obecnie we Wrocławiu dojechać niemal wszędzie, ale niestety nie wszędzie nim zaparkujemy. Owszem znalazłoby się tu i ówdzie jakieś miejsce przy płocie, jednak, gdy człowiek chce przyjechać na basen całą rodziną, choćby w trzy rowery, bezpieczne ich pozostawianie na dłuższy czas stanowi prawdziwy problem. Dodatkową kwestią jest nie tylko zbyt mała ilość miejsc parkingowych, czy stojaków rowerowych.

Niektóre kąpieliska obsługiwane są przez ochronę nie do końca przykładającą się do swoich obowiązków, bo cóż można powiedzieć o pracowniku ochrony, gdy ma na uszach słuchawki, albo non stop rozmawia przez telefon komórkowy? Ale mniejsza z tym. Tak więc w upalny letni dzień, w tak dużym mieście, jak Wrocław, nie ma za bardzo innej możliwości udania się na jedno z nielicznych otwartych kąpielisk jak komunikacją miejską. Jeżeli ma się pecha i mieszka się w np. południowych dzielnicach miasta, droga do najbliższego kąpieliska jest długa i skomplikowana.

Po co najmniej godzinie jazdy tramwajem lub autobusem, często zaliczając przesiadkę można dotrzeć przed bramę basenu, przed którą dzieją się naprawdę „dantejskie sceny”. Kolejka do kas biletowych jest tak długa, że często jej koniec ginie za odległym zakrętem.

Dobrze, jak czynne są co najmniej dwie kasy, w innym przypadku, czas oczekiwania w kolejce, przy temperaturze dochodzącej w słońcu do czterdziestu stopni Celsjusza potrafi wykończyć prawie każdego „twardziela”. Ci najbardziej wytrzymali i uparci, gdy szczęśliwi i spoceni staną przed okienkiem kasy, mogą zostać zaszokowani cenami biletów. Aby czteroosobowa rodzina mogła się wykąpać w weekendowy dzień, musi wysupłać z kieszeni prawie pięćdziesiąt złotych! Zgroza!




Podpis

Doskonałe słuchawki na każdą porę roku


Ocena: Ten artykuł nie był jeszcze oceniany


Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.

Statystyki


Artykułów: 7020
Autorzy: 1925

Menu

Reklama




Najaktywniejsi autorzy



Zakatalogowani (670)
Natalia (412)
EP (372)
berszi (252)
gryzipiorek (236)
Justyna (224)
pismak (213)
Admin (207)
Karolina (181)
Ania (162)

Kategorie






© 2011-2013 Pioropolis.pl, Silnik: ArticleMS
Pamiętaj, administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkownika. Treści są własnością ich autorów.